Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała o zatrzymaniu niepełnoletniego obywatela Rosji, który miał planować atak w jednym z popularnych moskiewskich parków. Według służb kluczowe okazało się ostrzeżenie przekazane przez Stany Zjednoczone. Informacje podała agencja Interfax, powołując się na komunikat FSB.

Co ustaliła FSB

Podejrzany nie został publicznie zidentyfikowany. Według FSB publikował w serwisie TikTok zdjęcia, na których miał na twarzy kominiarkę, nosił ubiór taktyczny i trzymał przedmiot przypominający broń automatyczną. Pojawiły się też fotografie wykonane na terenie rezerwatu muzealnego Carycyno na południu Moskwy, opatrzone podpisem „Znalazłem miejsce”.

Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze mieli znaleźć ubrania i akcesoria widoczne na zdjęciach. Z telefonu zatrzymanego wynikało ponadto, że wyszukiwał on treści związane z zamachami terrorystycznymi i masowymi zabójstwami. Służby podały także, że był subskrybentem neonazistowskiego kanału w komunikatorze Telegram.

  • zdjęcia w kominiarce i z bronią wyglądającą na automatyczną opublikowano na TikToku,
  • w domu znaleziono ubiór i akcesoria z tych zdjęć,
  • w telefonie były wyszukiwania dotyczące zamachów i masowych zabójstw,
  • podejrzany subskrybował neonazistowski kanał na Telegramie.

Rosyjski Komitet Śledczy analizuje teraz, jakie kroki prawne podjąć wobec zatrzymanego.

Alarm z ambasady USA

Zatrzymanie nastąpiło po tym, jak ambasada Stanów Zjednoczonych w Moskwie wydała w sobotę komunikat o „wiarygodnym zagrożeniu zdarzeniem z masowymi ofiarami” w rezerwacie Carycyno. To znany kompleks pałacowo-parkowy. Amerykanie apelowali o unikanie tego miejsca i zapowiedzieli, że rząd USA koordynuje działania z władzami Rosji. Park został czasowo zamknięty.

FSB w oficjalnym oświadczeniu podziękowała stronie amerykańskiej. Służba napisała: „Jesteśmy wdzięczni stronie amerykańskiej za przekazanie informacji”.

Nie pierwsze ostrzeżenie

Waszyngton już wcześniej informował Moskwę o możliwych zamachach. Do głośnego przypadku doszło w marcu 2024 roku, na kilka tygodni przed atakiem na salę koncertową w Moskwie. Odpowiedzialność za niego ponosił podmiot powiązany z Państwem Islamskim, a zginęło ponad 140 osób. Obecne ostrzeżenie pojawiło się mimo długotrwałych napięć między USA a Rosją, wynikających z wojny w Ukrainie.

Co to oznacza w praktyce

Sprawa nie dotyczy bezpośrednio Polski ani Unii Europejskiej, ale pokazuje, że wymiana informacji o zagrożeniach terrorystycznych bywa utrzymywana nawet wtedy, gdy relacje polityczne są bardzo złe. Dla postronnych obserwatorów to także przypomnienie, jak duże znaczenie mają komunikaty ambasad. Ostrzeżenia dla obywateli i zalecenia dotyczące unikania konkretnych miejsc to standardowe narzędzie, po które państwa sięgają, gdy dysponują niepotwierdzonymi publicznie informacjami.

Warto pamiętać, że na razie mamy do czynienia głównie z relacją rosyjskiej służby, przekazaną przez agencję. Nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy podejrzany, a szczegółów sprawy nie da się niezależnie zweryfikować. Polskie MSZ od dawna odradza podróże do Rosji, więc osoby planujące wyjazd powinny śledzić aktualne zalecenia resortu. Historia ta pokazuje też, jak media społecznościowe i zamknięte kanały w komunikatorach mogą zdradzać zamiary osób o skrajnych poglądach. Dotyczy to także młodych ludzi, a takie ślady w sieci zwracają uwagę służb.

Źródło: Al Jazeera – „Russia detains minor over alleged Moscow attack plot after US warning”

Author

https://bombardirovka.com/prywatna-opieka-medyczna-dla-calej-rodziny-pakiety-z-elastycznymi-opcjami/ valueformichigan.com xnova-24.pl